Forum Zaufaj.pl Strona Główna

Chcesz schudnąć przed Sylwestrem?
Kup Teraz a 30 dniową dietę otrzymasz za darmo!
Tylko 137 zł TRIZER + indywidualna dieta
Depresja a grzech

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Zaufaj.pl Strona Główna -> Ja i Bóg (nie wymaga rejestracji)
Autor Wiadomość
serenada
Początkujący
Początkujący


Dołączył: 20 Wrz 2008
Posty: 1
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 9:11, 20 Wrz 2008    Temat postu: Depresja a grzech

Wielokrotnie zastanawiałam się gdzie leży granica odpowiedzialności za własne czyny, za to czy ktoś grzeszy czy nie. Od wielu lat biorę leki na depresję i wiem jak ogromny wpływ mogą mieć na to, jak się człowiek zachowuje. Depresja jest powszechnym problemem, cierpi na nią w większym lub mniejszym stopniu wiele osób. Na tym forum przykładem osoby, która powinna jak najszybciej skonsultować się z psychiatrą jest np. Nerwusek.

Wiele zachowań ludzkich jest uzależnionych od poziomu neuroprzekaźników w mózgu i hormonów - a to z kolei jest warunkowane genetycznie. Wiadomo, że mężczyźni o wysokim poziomie testosteronu mają większe niż inni skłonności do agresji. Sama, gdy nie zażywam leków jestem niecierpliwa, łatwo wyprowadzić mnie z równowagi, wpadam w złość, krzyczę na męża i dzieci a do tego nie widzę senu życia.

Zastanawiam się do jakiego stopnia ludzie, którzy są tak a nie inaczej zbudowani, mają taki a nie inny profil hormonalny są odpowiedzialni za swoje 'grzechy'. W wielu wypadkach najstraszliwsze czyny powodowane są chorobą psychiczną lub rozstrojem emocjonalnym związanym z wahaniami hormonalnymi. Znam kobietę, która zabiła swoje maleńkie dziecko będąc w depresji poporodowej. Została uniewinniona bo leczyła się już wcześniej i wypuszczono ją ze szpitala, mimo iż jej stan psychiczny był bardzo zły. Teraz znowu się leczy i jest w miarę normalnym człowiekiem.

To jest oczywiście skrajny przypadek, ale przecież na codzień jest wiele mniej drastycznych przykładów, kiedy ktoś postępuje tak a nie inaczej (np. wpada w złość, której nie umie opanować i którą czyni krzywdę bliskim) bo jego organizm czy mózg jest tak a nie inaczej zbudowany.
Od osoby niepełnosprawnej fizycznie, która ma np. problemy z chodzeniem, nie wymaga się aby radziła sobie tak jak inni, którzy takiego problemu nie mają. Część z nas jest jednak bardziej lub mniej 'niepełnosprawna' psychicznie i gorzej niż inni radzimy sobie z przeciwnościami życia.

Czy można wymagać od kobiety, która cierpi na depresję aby np. nie zażywała środków anytkoncepcyjnych i miała tyle dzieci 'ile Bóg da'? Przecież to może doprowadzić do tragedii i wielkiego cierpienia tych dzieci a nawet takich skrajnych przypadków jakie opisałam wcześniej.

Na pewno lekiem może być modlitwa i rozmowa z Bogiem. To jest nawet naukowo potwierdzone, że modlitwa pozytywnie wpływa na stan psychiczny. Co jednak, gdy na tę modlitwę brakuje czasu - bo praca, bo dzieci, dom - zakupy, sprzątanie, obowiązki, a gdy już dzieci zasną to człowiek pada ze zmęczenia i nie ma już siły na modlitwę.

Mam wiele pytań i wątpliwości - jak żyć, żeby było dobrze? Jak godzić wymagania płynące z przykazań Bożych z realiami życia codziennego i własną ułomnością - słabością psychiczną, która wynika z niezależnych ode mnie wahań hormonalnych. Bez wątpienia jest tak, że są ludzie którym łatwiej jest nie grzeszyć i tacy, którzy urodzili się tak skonstruowani, że grzech, skłonność do agresji a nawet to popełniania przestępstw jest wpisany w ich życie. Czy na pewno wszyscy mamy takie same szanse na zbawienie?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kicy
Ksiądz Moderator


Dołączył: 14 Mar 2008
Posty: 176
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 22:45, 23 Paź 2008    Temat postu:

1. Definicja grzechu ciężkiego: ŚWIADOME i DOBROWOLNE przekroczenie przykazań Bożych lub Kościelnych w RZECZY WAŻNEJ.
2. Często początkowa dobrowolność zamienia się w niedobrowolność (nałogi i zaniedbania pracy nad sobą). Zaniedbanie jest naszą winą i choć później nie ma już może grzechu ciężkiego to na początku napewno jest.
3. Dużo z tych pytań powinno być skierowanych do lekaża psychiatrii lub do psychologa, a nie do księdza. Nie jestem fachowcem od psychiki ludzkiej, choć tego i owego mogę się domyśląć.
4. Środki antykoncepcyjne mają wiele bardzo groźnych skutków ubocznych, o których się nie mówi (ze względu na zbijanie kasy przez producentów), i normalną metodą planowania rodziny jest wpełni naturalna metoda objawowo-termiczna. (skuteczność wg. WHO 99,9%) Nauczana była z powodzeniem przez Matkę Teresę z Kalkuty i to nawet wśród najbiedniejszych w Indiach. Jeśli jednak lekarz przepisze te środki jako lekarstwo, a nie z myślą o antykoncepcji, (nawiasem mówiąc nie wiem, czy to jest wogóle możliwe, żeby te środki leczyły, muszę zapytać jakiegoś lekarza ginekologii) to nie jest grzechem ich zażywanie.
5. Wydaje mi się, że jakiś skrawek czasu na modlitwę powinien się znaleźć bo to świadczy o tym, na którym miejscy w naszym życiu jest tak naprawdę Pan Bóg. A jeśli mimo to nie da się, to jedyna rada modlić się codzienną pracą, ofiarować sobie każdą czynność, a nawet zmęczenie. I to też jest piękna modlitwa. Może nawet najpiękniejsza. Pamiętajmy, że Chrystus przez trzydzieści lat życia na ziemi w ten sposób się modlił. Przez pracę i ofiarę zwykłych, codziennych obowiązków. I ma to też wymiar zbawczy. Tak jak cierpienie na krzyżu.
6. Poczytaj inne posty. Jest tam wiele odpowiedzi na Twoje pytania.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:    Zobacz poprzedni temat : Zobacz następny temat  
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Zaufaj.pl Strona Główna -> Ja i Bóg (nie wymaga rejestracji) Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Regulamin